Wojciech Szczęsny atakuje angielskie media, a może się broni?

Sobota, 6 września 2014 (07:30)

Wojciech Szczęsny ma gdzieś, że jego konkurent z Arsenalu David Ospina siedzi na ławce rezerwowych, bo nie jest jego przyjacielem, takim jak Łukasz Fabiański - tak wywiad Szczęsnego dla "Przeglądu Sportowego" zrozumiała cała angielska prasa. Polski bramkarz atakuje.

Zdjęcie

Wojciech Szczęsny /AFP
Wojciech Szczęsny
/AFP

"Angielska prasa powinna przestać wyszukiwać historii, których nie ma. Powiedziałem, że było mi przykro, gdy Łukasz Fabiański siedział na ławce rezerwowych, ponieważ to mój dobry przyjaciel i zasługuje na grę w pierwszej drużynie. To trochę różnica niż powiedzieć: 'Ospina nie jest moim przyjacielem i nie jest mi przykro'" - napisał na Facebooku Szczęsny.

Co dokładnie tak zdenerwowało Szczęsnego, który na konferencji prasowej polskiej kadry przed meczem z Gibraltarem nie wyglądał na zadowolonego?

Reklama

Otóż wszelkie możliwe brytyjskie media piszą mniej więcej tak: "Szczęsny mówi, że Ospina nie jest jego przyjacielem, więc mu go nie żal".

To dość luźne tłumaczenie angielskiej prasy. A co dokładnie powiedział Robertowi Błońskiemu z "Przeglądu Sportowego" Szczęsny?

"Rywalizacja jest łatwiejsza, niż z Łukaszem, bo mniej mi szkoda rywala. Nie mam uczucia 'ale to kolega', jak było w przypadku 'Fabiana'. Uważałem, że zasługiwał na grę, tylko nie moim kosztem. Teraz nie ma tego 'ale to kolega'".

Fabiański jest już w Swansea City, gdzie jako pierwszy bramkarz wicelideruje z drużyną Premier League. A między Szczęsnym a Ospiną zapowiada się bardzo gorąca rywalizacja o miejsce w bramce Arsenalu.


Zdjęcie

Tak widzi całą sprawę "Daily Mirror" /INTERIA.PL
Tak widzi całą sprawę "Daily Mirror"
/INTERIA.PL


Zdjęcie

A tak odpowiada Wojciech Szczęsny na Facebooku /INTERIA.PL
A tak odpowiada Wojciech Szczęsny na Facebooku
/INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Wtopy