Oliver Giroud zmienił front i przyznał się do zdrady

Poniedziałek, 17 lutego 2014 (11:52)

Menedżer Arsenalu Londyn Arsene Wenger potwierdził, że Oliver Giroud zostanie ukarany za to, że noc poprzedzającą mecz z Crystal Palace spędził w towarzystwie supermodelki. Piłkarz nieoczekiwanie przyznał się do winy i publicznie przeprosił żonę oraz trenera.

Zdjęcie

Celia Kay wpadła w oko snajperowi Arsenalu źródło: Twitter /Internet
Celia Kay wpadła w oko snajperowi Arsenalu źródło: Twitter
/Internet

"To jego wewnętrzna sprawa, dlatego nie chcę się wypowiadać, bo szanuję jego prywatność" - skwitował Wenger.

"The Sun" nakrył Francuza na zdradzie w noc przed meczem. Seksbomba zabawiła w hotelowym pokoju Girouda do trzeciej nad ranem.

Reklama

Piłkarz początkowo zaprzeczał, a jego menedżer wysłał pismo do redakcji gazety z żądaniem sprostowania. Klub wstrzymał się z nałożeniem na zawodnika kary (miała wynosić 230 tys. funtów). Teraz jednak Giroud zmienił front i przyznał się. Na jednym z portali społecznościowych przeprosił żonę, rodzinę, przyjaciół, menedżera, kolegów z drużyny i fanów. 

Stało się to po tym, jak "The Sun" zamieścił zdjęcie modelki w bieliźnie zrobione przez nią samą w hotelowym pokoju Girouda.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wtopy