Gol Luiza Adriano? "Garrincha się w grobie przewraca"

Środa, 21 listopada 2012 (16:24)

We wtorkowym meczu Ligi Mistrzów padła bramka, o której mówi dziś cały świat. Niestety nie był to gol z serii "stadiony świata", a opinie o jego strzelcu są dziś w większości - delikatnie mówiąc - krytyczne.

Zdjęcie

Pretensje piłkarza Nordsjaelland do Luiza Adriano /AFP
Pretensje piłkarza Nordsjaelland do Luiza Adriano
/AFP

Chodzi oczywiście o spotkanie duńskiego Nordsjaelland i Szachtara Donieck. Piłkarz gości Brazylijczyk Luiz Adriano zapomniał o zasadzie fair play i w momencie, gdy jego kolega oddawał piłkę rywalom, przejął ją i zdobył bramkę, wprawiając w osłupienie wszystkich obecnych na stadionie i przed telewizorami.

Haniebne zachowanie piłkarza Szachtara Donieck

Brazylijczyk Luiz Adriano to murowany kandydat do nagrody fair play! To oczywiście żart, bo napastnik Szachtara Donieck w meczu Ligi Mistrzów z Nordsjaelland zachował się nie do końca zgodnie ze standardami przyjętymi w światowym futbolu. czytaj więcej

Piłkarze gospodarzy rzucili się z pretensjami do piłkarza, ten udał głupiego. Zdziwieni całą sytuacją byli też piłkarze i trener Szachtara Mircea Lucescu.

Reklama

Drużyna złodziei

Szkoleniowiec ukraińskiego zespołu powiedział, że nakazał piłkarzom natychmiast "oddać" gola rywalowi, ale nie wszyscy posłuchali jego polecenia.

Duńska gazeta "B.T." uznała ukraińską drużynę za złodziei.

- Widziałem, że kilku przeciwników daje przyzwolenie, abyśmy strzelili bramkę, ale reszta nie. Nie wiem, czy są złodziejami, ale z pewnością niektórzy zawodnicy i członkowie sztabu szkoleniowego pozbawieni są moralności. Gdybym ja był w takiej sytuacji, to wezwałbym do siebie natychmiast piłkarzy i nakazał im, aby nie przeszkadzać rywalom przy strzeleniu bramki -  ocenił zdenerwowany trener Nordsjaelland Kasper Hjulmand w wywiadzie dla duńskiej telewizji TV3+.

Zadziałał instynkt

Lucescu przeprosił dziś za zachowanie swojego piłkarza i stwierdził, że Luiz Adriano tłumaczył swój występek instynktem napastnika, który nakazał mu zdobyć gola.

- W takiej sytuacji liczy się jedynie decyzja zawodnika. Moim zdaniem po tym zachowaniu powinien dostać czerwoną kartkę - powiedział Hjulmand.

Zachowanie Adriano jako niesportowe ocenił były niemiecki piłkarz, a obecnie komentator telewizyjny Lothar Matthaus.

Oburzenia zaistniałą sytuację nie ukrywał także dyrektor sportowy Nordsjaelland Jan Laursen, który uważa, że zespół z Doniecka powinien zostać ukarany.

- Jestem w szoku. Tyle się mówi o szacunku i postawie fair play. To, co się stało, jest wielką stratą dla futbolu - zaznaczył.

Wynik 5:2, wobec korzystnego rozstrzygnięcia meczu Juventus Turyn - Chelsea Londyn (3:0), dał ukraińskiej ekipie pewne miejsce w 1/8 finału.

Być człowiekiem

Piłkarski świat, jak i czytelnicy INTERIA.PL w większości potępiają zachowanie Brazylijczyka.

"Nie zrobil nic zabronionego i tu nie ma dyskusji, ale jest druga strone medalu trzeba umiec byc czlowiekiem" - napisał w komentarzu gengolkiler.

"Garrincha się w grobie przewraca. Niektórzy kopacze jak widać za nic mają jego piękny gest - i to nawet jego rodacy" - uważa tomek.

Młodszym fanom futbolu przypominamy, że Garrincha to były słynny brazylijski piłkarz, który jako pierwszy w historii wybił piłkę za linię, by umożliwić udzielenie pomocy kontuzjowanemu zawodnikowi. Stąd powiedzenie "gest Garrinchy".

Są też komentarze nie do końca atakujące Luiza Adriano.

"Co wy chcecie. Piłka została oddana w myśl zasady fair play, a że Nordsjaelland zamiast grać patrzyli na piłkę to szkoda było tego nie wykorzystać. Kto się przejmuje fair play jeśli chodzi o awans z grupy LM" - napisał fair play.

"Zauważcie, że to piłkarz z Nordsjaelland zachował się nie fair play, udając, że został uderzony w twarz... Tak właśnie powinno się karać symulantów! :)" - uważa Damian.

Co sądzicie o całej sprawie?

Artykuł pochodzi z kategorii: Wtopy

INTERIA.PL/AFP/PAP