Balotelli wdał się w kłótnię z policjantami

Czwartek, 7 lutego 2013 (14:37)

Kontrowersyjny piłkarz reprezentacji Włoch i drużyny AC Milan Mario Balotelli popadł w czwartek w konflikt ze służbami porządkowymi w Mediolanie. 22-letni napastnik wszczął awanturę, gdy mundurowi ukarali go mandatem.

Zdjęcie

Mario Balotelli /AFP
Mario Balotelli
/AFP

Jak napisała agencja Associated Press, Balotelli przyjechał samochodem na lotnisko Linate w Mediolanie, skąd miał odebrać przyjaciół. Zatrzymał się w miejscu, gdzie obowiązywał zakaz parkowania, więc policja drogowa poprosiła go o przestawienie auta.

Balotelli - "nasz mały czarnuszek"

Wiceprezes piłkarskiego klubu AC Milan - Paolo Berlusconi (brat byłego włoskiego premiera Silvia Berlusconiego) wywołał skandal po tym jak obraził Maria Balotellego. czytaj więcej

Włoch odjechał, ale po chwili znów zaparkował w niedozwolonym miejscu. Wówczas mundurowi zażądali od niego dokumentów, ale okazało się, że były gracz Manchesteru City i Interu Mediolan nie miał przy sobie dowodu ubezpieczenia. Został za to ukarany mandatem.

Reklama

Znany z impulsywnych reakcji Balotelli wdał się w żywiołową dyskusję. Uspokoił się dopiero wówczas, gdy na miejscu pojawił się patrol policji miejskiej, który starał się złagodzić sytuację.

22-letni piłkarz często bywał bohaterem medialnych doniesień, które opisywały jego ekscentryczne lub mało odpowiedzialne zachowania. Pisano m.in. o tym, jak odpalał we własnym domu fajerwerki, co skończyło się pożarem.

Przy innej okazji zawodnik miał podróżować samochodem przewożąc 25 tys. dolarów w gotówce na przednim siedzeniu. Gdy podczas kontroli drogowej policjant spytał go, dlaczego ma przy sobie tak dużą sumę pieniędzy, Balotelli miał skwitować: "Bo mogę".

Włoch, który w niedzielę zdobył obie bramki w wygranym 2-1 meczu ekstraklasy z Udinese, dołączył do "Rossonerich" w ubiegłym tygodniu. Manchester City otrzymał za niego 20 milionów euro.

Niezliczone transformacje Maria Balotellego

liczba zdjęć: 21

Artykuł pochodzi z kategorii: Wtopy