Walentynkowa kolacja i oświadczyny na piłkarskim boisku

Piątek, 15 lutego 2013 (07:44)

20 zakochanych par - zwycięzców walentynkowego konkursu fotograficznego - zjadło w czwartek wieczorem kolację na środku sztucznego boiska obok Stadionu Śląskiego w Chorzowie. Dla jednej z nich wieczór skończył się przyjętymi oświadczynami.

Warunkiem udziału w imprezie było nadesłanie zdjęć.

"Byliśmy zaskoczeni, bo zgłosiło się ponad setka par. Obawialiśmy się, czy zwycięzców nie przestraszy zimowa pogoda, ale stawili się wszyscy wybrani, ci, którzy najszybciej się zgłosili do zabawy. Zamówienia przyjmowali w świetle boiskowych jupiterów kelnerzy, nie zapomnieliśmy o wegetarianach. Myślę, że to była fajna zabawa" - powiedział Adam Pawlicki z działu marketingu stadionu.

Reklama

Zaskoczona oświadczynami narzeczonego była Katarzyna, przyszła panna młoda, która propozycję małżeństwa przyjęła.

"Znamy się dopiero dwa i pół roku, ale bez wahania się zgodziłam" - powiedziała.

Wybór miejsca na tak ważną uroczystość tłumaczył narzeczony Robert.

"Piłka jest okrągła, a bramki są dwie, zgodnie z tym hasłem postanowiłem wybrać właśnie Stadion Śląski na miejsce oświadczyn. Bo zgodnie z tym sławnym cytatem w życiu jest podobnie, dwie osoby idą jedną wspólną ścieżką, którą sobie obiorą" - stwierdził.

14 października 2009, po samobójczym golu Seweryna Gancarczyka, Polska przegrała w Chorzowie na ośnieżonym Stadionie Śląskim ze Słowacją 0-1 w eliminacjach MŚ. To był 55. mecz Polaków na tym obiekcie.

Dwa tygodnie później rozpoczął się ostatni etap modernizacji areny (m.in. montaż ogromnego dachu nad widownią). Po awarii, jaka miała miejsce w lipcu 2011, wciąż nie wiadomo, kiedy prace zostaną zakończone.

Stadion jest wyłączony z użytkowania, czynne są tylko boczne boiska.

Artykuł pochodzi z kategorii: Odloty