Trener Mansfield Town dostał od prezesa luksusowy samochód

Poniedziałek, 11 lutego 2013 (07:25)

Trener Mansfield Town Paul Cox otrzymał luksusowy samochód - wartego około 80 tys. funtów Astona Martina - od prezesa tego klubu Johna Radforda. To nagroda za wysoką wygraną - 8-1 z Barrow przed własną publicznością w ostatniej kolejce piątej ligi angielskiej.

Zdjęcie

Paul Cox otrzymał kluczyki do luksusowego auta /AFP
Paul Cox otrzymał kluczyki do luksusowego auta
/AFP

Prezes Mansfield obiecał szkoleniowcowi prezent w postaci auta w ubiegły weekend, po wygranym 5-0 spotkaniu z Dartford. Zgodnie z umową miał go otrzymać, jeśli zespół strzeli pięć bramek w pierwszej połowie kolejnego meczu ligowego z Barrow. Taka sytuacja miała miejsce. Do przerwy Mansfield wygrywało 5-1, a potem dołożyło kolejne trzy gole.

Cox otrzymał kluczyki do auta po ostatnim gwizdku. Był wyraźnie zaskoczony. - Jeśli chodzi o samochód, to kto wie, czy to jest rzeczywiście pojazd mechaniczny. Może kiedy dotrę na parking zastanę tam rower na czterech kółkach - powiedział żartobliwie.

Reklama

Jak się okazało, otrzymał prawdziwe auto. Posiada ono nawet spersonalizowaną tablicę rejestracyjną, na której widnieje napis MT51 COX. Nie jest jednak nowe. To pojazd, którym od kilku lat przemieszczał się prezes klubu z Mansfield.

- Wykonał swoją robotę. Trzeba stawiać przed ludźmi cele i takie nagrody. Jemu podobał się samochód, ja pomyślałem, że jestem już gotowy na zmianę - podsumował Radford.

Artykuł pochodzi z kategorii: Odloty