Szyderczy pojedynek łódzkich kibiców

Czwartek, 18 kwietnia 2013 (14:59)

W wielu polskich miastach kibole zwaśnionych drużyn okładają się pięściami. W Łodzi wybrali o niebo lepszą metodę walki z konkurencją. Tamtejsze mury ociekają szyderczymi napisami, uderzającymi boleśnie w rywala.

Zdjęcie

Można było nabazgrać kilka bluzgów, ale kibice w Łodzi wykazali się kreatywnością /INTERIA.PL
Można było nabazgrać kilka bluzgów, ale kibice w Łodzi wykazali się kreatywnością
/INTERIA.PL

Temat oczywiście nie jest nowy. W miarę nowe jest natomiast powyższe zdjęcie. Na hasło "ŁKS robi herbatę z wody po pierogach" fani Łódzkiego Klubu Sportowego odpowiedzieli problemem aktualnym, czyli połączeniem Cyfry Plus z Platformą n, z której powstało nc+ i...wielki bałagan z migracją dotychczasowych klientów.

Jak wam się podoba efekt?

Reklama

Dodamy, że wcześniejsze hasła, jakie wyczytaliśmy na łódzkich murach również były dobre. Oto niektóre z nich: "ŁKS pastuje buty markerem", "RTS myśli, że Żabka to zoologiczny", "ŁKS żartuje z poważnych tematów", "RTS miał studniówkę w Biedronce", "ŁKS sika do zlewu", "Widzew bawi się w Błękitnej Ostrydze", ŁKS zamawia musztardę po obiedzie", "RTS spóźnił się na swoje pięć minut"...i tak dalej.

Cytując ligowego klasyka fajny, naprawdę fajny pomysł, a na pewno lepszy niż wypisywanie po ścianach wulgaryzmów.

Zdjęcie

W Łodzi zrobiło się mniej wulgarnie i bardziej wesoło /INTERIA.PL
W Łodzi zrobiło się mniej wulgarnie i bardziej wesoło
/INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Odloty