Najszybszy Polak oświadczył się... przy fontannie di Trevi

Poniedziałek, 18 lutego 2013 (11:26)

W oryginalny sposób Kamil Kryński (Podlasie Białystok) oświadczył się klubowej koleżance Ewelinie Popowskiej. Użył podstępu, by zabrać ją do Rzymu, gdzie przy słynnej fontannie di Trevi wręczył jej zaręczynowy pierścionek i wrzucił do wody trzy monety.

Zdjęcie

Fontanna di Trevi /AFP
Fontanna di Trevi
/AFP

- Znamy się cztery lata, ale nawet nie napomknąłem Ewelinie, że będę się starał o jej rękę. Ten temat w naszych rozmowach nie był poruszany - powiedział halowy mistrz Polski w biegach na 60 i 200 m.

Dodał, że wymarzył sobie oświadczyny w Rzymie. - Chciałem to zrobić w Wiecznym Mieście kochanków, namiętności, niezapomnianych wrażeń i najpiękniejszych wspomnień. Miasto miłości - amor (czytane na wspak - Roma), ma niebywałą siłę przyciągania i rozkochiwania w sobie wszystkich, którzy tu zawitają. A za konkretne miejsce na tę uroczystość wybrałem najbardziej znaną nad Tybrem barokową fontannę di Trevi.

Reklama

Najszybszy tej zimy Polak (60 m - 6,72; 200 m - 21,11) przyznał, że dość długo zastanawiał się, jak zwabić do Rzymu przyszłą narzeczoną i żeby się nie domyślała, co planuje.

- Wymyśliłem, że dostałem zaproszenie do startu w mityngu i poprosiłem, aby kibicowała mi w Rzymie. Zgodziła się, a potem wszystko poszło świetnie, według scenariusza. Wcześniej kupiłem w Białymstoku pierścionek z brylantem i już na miejscu do wody wrzuciłem przez ramię, do tyłu, trzy monety. Legenda głosi, że jedna ma zapewnić powrót do Rzymu, dwie - romans, trzy - ślub. Pieniądze, wyławiane przez władze miasta, przeznaczone są na utrzymanie zabytków oraz na potrzeby biednych w Rzymie - wspomniał Kryński, który w maju skończy 26 lat.

Dodał, że przygotował się "historycznie" do wizyty w stolicy Włoch. Wiedział też o... kąpieli. Po filmie "Słodkie życie" (La Dolce Vita) z 1960 roku w reżyserii Federico Felliniego fontanna stała się znana na całym świecie, a scena kąpieli Sylvii, granej przez Anitę Ekberg, należy do najsłynniejszych w dziejach kina. Natomiast sama kąpiel w fontannie jest zakazana i karana.

Halowy mistrz Polski zaznaczył, że jeśli chodzi o ślub i wesele, to podobnej do zaręczyn niespodzianki już nie zrobi.

- Gdzieś są jakieś granice zaskakiwania drugiej osoby. O weselu będziemy rozmawiali i decydowali razem. Ale na razie się nam do niego nie spieszy. Chcemy najpierw pokończyć uczelnie - ja Politechnikę Białostocką, a pochodząca z Suwałk Ewelina - Wyższą Szkołę Finansów i Zarządzania. Poza tym zamierzamy osiągnąć coś w sporcie - dodał Kryński.

On i jego niespełna 22-letnia narzeczona, za specjalną zgodą sędziów, biegali w Spale, mając identyczne numery startowe - 777. Siedem to liczba uważana za mistyczną, wyróżniającą się bogatą symboliką. W wielu mitologiach i religiach świata jest symbolem całości, dopełnienia, symbolizuje związek czasu i przestrzeni. To był pomysł Popowskiej, która na 200 m była czwarta (24,73), a na 60 m ósma (7,68).

Artykuł pochodzi z kategorii: Odloty