MŚ 2014: Szamani z Catemaco nie wróżą Meksykowi sukcesów

Niedziela, 12 stycznia 2014 (08:29)

Meksykańscy szamani sceptycznie wypowiadają się na temat szans piłkarzy tego kraju w mistrzostwach świata w Brazylii. Podkreślają przy tym, że przed czterema laty w RPA kadrze pomogły wyjść z grupy odprawiane przez nich czary.

Zdjęcie

Szamani nie wierzą w sukces reprezentacji Meksyku /AFP
Szamani nie wierzą w sukces reprezentacji Meksyku
/AFP

Catemaco to nieduże miasteczko w stanie Veracruz w Meksyku. Położony 30 km od wybrzeża Zatoki Meksykańskiej ośrodek od lat związany jest z magią. W mieście mieszka kilkudziesięciu szamanów, uzdrowicieli i czarownic, do których przyjeżdżają goście z całego świata.

O pomoc proszą politycy, gwiazdy showbiznesu i sportowcy. "Pierwsi oczekują szczęścia w wyborach, aktorki zwracają się o dobre role, a piłkarze o uleczenie kontuzji. Zgłasza się do mnie wielu ludzi z różnych stron świata" - powiedział PAP Luis Tomas Marthen Torres, szaman z Catemaco.

Reklama

Przed czterema laty - na miesiąc przed mistrzostwami świata w RPA - meksykańskie media poinformowały, że szamani z miejscowej nieformalnej grupy "7 Elegidos Olmecas" (Siedmiu Wybrańców Olmeków) zaoferowali czary, które miały pomóc reprezentacji podczas mundialu.

W rytuale uczestniczył Marthen Torres. "Zgłosił się do nas człowiek z federacji. Niech jego nazwisko pozostanie tajemnicą. Poprosił o ochronę podczas meczów, bezpieczeństwo i brak np. ataków terrorystycznych, ale też zdrowie dla piłkarzy. Chodziło o ogólne powodzenie dla kadry" - wspomina.

Usługa była bezpłatna. Szamani rozpalili ogniska i kadzidła przy akompaniamencie bębnów, a potem praktykowali tajemnicze czary.

Torres zapewnia, że meksykańscy szamani mają moc, która mogłaby odebrać np. siły przeciwnikom. Należą jednak do grupy dobrych magików (w Catemaco mieszkają też czarownice i źli szamani), a klienci z federacji wnioskowali głównie o "czystą i przyjazną rywalizację".

Podczas mundialu w RPA Meksyk zajął drugie miejsce w grupie A za Urugwajem, ale przed gospodarzami i Francją. W kolejnej rundzie reprezentacja odpadła po porażce z Argentyną. Obecnie meksykańska kadra przeżywa kryzys, z najwyższym trudem zakwalifikowała się do baraży do brazylijskiego turnieju, w których pokonała Nową Zelandię.

Nawet szamani pozostają sceptyczni wobec szans piłkarzy w tegorocznych mistrzostwach. Antonio Vazquez Alba, najstarszy i najważniejszy magik Meksyku, na pięć miesięcy przed rozpoczęciem turnieju wróży piłkarzom wygraną z Kamerunem, klęskę z Brazylią oraz remis z Chorwacją.

Jego zdaniem faworyci mundialu to gospodarze, Hiszpania, Holandia i Niemcy. "Selekcjoner Miguel Herrera mówi, że wróci z pucharem, ale mu się to nie uda. Trener będzie miał jednak dobry wpływ na drużynę" - podkreślił Vazquez Alba w rozmowie z portalem Mediotiempo.mx.

Dodał, że Carlos Vela, ostatnio przywrócony do reprezentacji po dwóch latach absencji, nie odegra żadnej roli podczas mundialu "z powodu próżności". Zdaniem szamana pod znakiem zapytania stoi występ Javiera "Chicharito" Hernandeza, największej gwiazdy meksykańskiej piłki.

"Do tej pory nikt z reprezentacji nie poprosił nas o pomoc przed mundialem w Brazylii. Chętnie jednak pomożemy. Co z innymi państwami? Jeśli zgłosi się ktoś np. z polskiej kadry, to bez problemów go obsłużymy" - zapewnił z uśmiechem Marthen Torres z grupy "7 Elegidos Olmecas" z Catemaco.

Z Catemaco Szymon Opryszek

Artykuł pochodzi z kategorii: Odloty