Skandaliczne zachowanie piłkarza Piasta Gliwice

Piątek, 23 listopada 2012 (19:39)
Aktualizacja: Piątek, 23 listopada 2012 (23:04)

Fernando Cuerda był antybohaterem meczu Korony Kielce z Piastem Gliwice. Przed czerwoną kartką uchronił go tylko trener, a złość wyładował na piłkarzu drużyny przeciwnej. Doszło także do bójki między większą grupą piłkarzy.

Zdjęcie

Fernando Cuerda w walce z Maciejem Korzymem /Michał Walczak /PAP
Fernando Cuerda w walce z Maciejem Korzymem
/Michał Walczak /PAP

Obrońca Piasta od początku meczu był nabuzowany. Zresztą nie tylko on, bo w meczu w Kielcach co chwilę dochodziło do przepychanek między zawodnikami obu zespołów.

Cuerda w 28. minucie zobaczył żółty kartonik. Z każdą chwilą rosła szansa, że obejrzy go po raz kolejny, m.in. atakując z tyłu Macieja Korzyma. Sędzia wtedy mu podarował, ale trener Marcin Brosz, widząc co się dzieje, już szykował zmianę.

Reklama

W 40. minucie nerwowego Cuerdę zastąpił Adrian Klepczyński.

Defensor Piasta, schodząc z boiska nie podał ręki trenerowi, a potem podążał w niewłaściwym kierunku, na co zwrócił uwagę niegrający w tym meczu z powodu kontuzji piłkarz Korony Aleksandar Vuković.

"Vuko" niepotrzebnie się wtrącał, bo rozjuszony Cuerda potraktował go pięściami. Starł się też z trenerem bramkarzy Korony Maciejem Szczęsnym.

Doszło do bijatyki, do której dołączyli Krzysztof Kiercz i Kamil Kuzera z Korony, a także większość rezerwowych piłkarzy Piasta.

Awantura trwała na tyle długo i była tak intensywna, że nie byli w stanie jej przerwać ochroniarze.

- Zastawialiśmy się nawet, czy nie zgłaszać zdarzenia na policję. Postanowiliśmy tego nie robić, gdyż strony doszły do porozumienia - powiedział nam rzecznik Korony Paweł Jańczyk.

Leszek Salva, Kielce

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekscesy