Sędziowie piłkarscy w Portugalii boją się o życie

Wtorek, 23 kwietnia 2013 (07:51)

Podczas obecnego sezonu ligowego w Portugalii sędziowie piłkarscy zostali zaatakowani przez kibiców już 60 razy. Najczęstsze przypadki agresji fizycznej wobec arbitrów miały miejsce w spotkaniach niższych klas rozgrywkowych.

Zdjęcie

Pedro Proenca stracił zęby po ataku kibica /AFP
Pedro Proenca stracił zęby po ataku kibica
/AFP

Piłkarscy sędziowie nigdy nie mieli łatwego życia w Portugalii, gdzie w ostatnich latach przybywa aktów agresji wobec nich, nawet tych z międzynarodową renomą. 

Sędziowie żądają policji na meczach. Grożą strajkiem

Władze Portugalskiego Stowarzyszenia Sędziów Piłkarskich zażądały od władz państwowych natychmiastowego przywrócenia policji na meczach ligowych. W razie nie spełnienia ich postulatu rozpoczną w maju strajk. czytaj więcej

Na początku ubiegłorocznych rozgrywek Pedro Proenca, uznawany obecnie za jednego z najlepszych arbitrów świata, stracił część uzębienia w wyniku ataku kibica Benfiki Lizbona w jednym ze stołecznych centrów handlowych.

Reklama

W tym roku ofiarą ataku padł już inny znany sędzia międzynarodowy, Joao Capela.

- Jeden z moich wyjazdów na mecz rozgrywek lokalnych omal nie przypłaciłem życiem. Przez prawie godzinę czekałem na przyjazd policji zabarykadowany w małym klubowym pomieszczeniu, którego drzwi próbowali sforsować rozwścieczeni fani miejscowej drużyny - wspomina portugalski sędzia.

Według szacunków Portugalskiego Stowarzyszenia Kibiców Piłkarskich (APAF) w sezonie 2012-2013 doszło do rekordowej liczby 60 aktów przemocy fizycznej wobec arbitrów. Przedstawiciele stowarzyszenia wiążą wzrost przypadków agresji wobec sędziów z wycofaniem funkcjonariuszy policji ze stadionów w Portugalii.

W połowie kwietnia br. władze APAF zaapelowały do władz państwowych o natychmiastowe przywrócenie policji na meczach ligowych. Zagrozili rozpoczęciem strajku w maju br. Ich żądania spotkały się z przychylnym przyjęciem ze strony rządu, który zapowiedział podjęcie działań w celu przywrócenia funkcjonariuszy na zawodach sportowych.

O zapewnienie obecności policji na stadionach wezwało rząd także kierownictwo portugalskiej ligi piłkarskiej. Apel został wystosowany 25 lutego, nazajutrz po przerwanym z powodu zamieszek meczu drugoligowych rezerw Vitorii Guimareas i Sportingu Braga.

Od początku obecnego sezonu do niespotykanej wcześniej liczby wzrosły przypadki chuligańskich wybryków w meczach rozgrywanych w portugalskich ligach piłkarskich. Od sierpnia ub.r. odnotowano ich aż 130.

W ub.r. rząd Pedra Passosa Coelho cofnął obowiązek uczestnictwa policji w zawodach sportowych. W związku z problemami finansowymi niewiele portugalskich klubów w sezonie 2012-2013 zdecydowało się płacić za godziny nadliczbowe funkcjonariuszy wymiaru ścigania, uciekając się do zatrudniania tańszych pracowników agencji ochrony.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekscesy