Prezes i trener Djurgardens podali się do dymisji po groźbach kibiców

Sobota, 27 kwietnia 2013 (09:00)

Prezes i trener sztokholmskiego klubu piłkarskiego Djurgardens IF zrezygnowali w piątek z pełnienia swoich funkcji po groźbach otrzymanych od grupy kibiców drużyny.

Zdjęcie

Magnus Pehrsson /Getty Images
Magnus Pehrsson
/Getty Images

Trener Magnus Pehrsson powiedział na antenie szwedzkiego radia, że otrzymał przez telefon "bardzo nieprzyjemne" groźby od kibiców w drodze na trening, a później "już osobiście", kiedy pojawił się podczas zajęć.

Do dymisji z natychmiastowym skutkiem podał się również prezes klubu Tommy Jacobson, podkreślając, że nie może pełnić funkcji w organizacji sterowanej przez tak agresywne siły. "Ta sytuacja trwa już od jakiegoś czasu i moje odejście jest znakiem solidarności z trenerem i lojalności w stosunku do niego" - powiedział.

Przypomniał, że sytuacja z "niekontrolowaną ingerencją" kibiców w sprawy klubu rozpoczęła się przed dwoma laty, kiedy z klubu odszedł dyrektor sportowy Stefan Alven, po tym jak jego rodzina otrzymała poważne groźby od kibiców.

Odejście dwóch najważniejszych działaczy "w trybie natychmiastowym" ocenione zostało przez szwedzkie media jako "sensacyjne" i rozpoczęło ponowną debatę na temat rosnącego problemu chuligaństwa w tamtejszym futbolu. Sytuacja został również zgłoszona policji.

Po czterech kolejkach szwedzkiej najwyższej ligi Allsvenskan sezonu 2013 Djurgardens IF zajmuje ostatnie, 16. miejsce w tabeli.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekscesy