Piłkarze boją się własnych kibiców, zatrudnili ochronę!

Piątek, 9 listopada 2012 (14:19)

Piłkarze Palmeiras Sao Paulo, ośmiokrotnego mistrza Brazylii, zatrudnili osobistych ochroniarzy. To pokłosie pogróżek ze strony kibiców, rozczarowanych ich postawią w rozgrywkach ligowych.

Zdjęcie

Piłkarze Palmeiras w obawie przed fanami wynajęli ochronę /AFP
Piłkarze Palmeiras w obawie przed fanami wynajęli ochronę
/AFP
Zespół Palmeiras zajmuje 18. miejsce w tabeli 20-zespołowej ligi i jest zagrożony drugim spadkiem z ekstraklasy w ciągu 10 lat. Do bezpiecznej strefy traci siedem punktów, a do rozegrania pozostały tylko cztery kolejki. Ostatni tytuł mistrzowski wywalczyli dawno temu, bo w 1994 roku.

Sytuację próbuje załagodzić ministerstwo sportu, które wezwało sympatyków klubu do zaprzestania stosowania pogróżek. Najskuteczniejszy zawodnik Palmeiras - Argentyńczyk Hernan Barcos - poinformował, że nie zostanie w Sao Paulo, jeśli nie będzie czuł się bezpieczny.

Reklama

Piłkarze Palmeiras twierdzą, że są pokrzywdzeni przez władze ligi. Głośno było o przegranym przez nich niedawno meczu z Internacionalem Porto Alegre 1-2. Sędzia Francisco Carlos Nascimento nie uznał gola Barcosa na wagę remisu po tym, jak skorzystał z zabronionych w futbolu powtórek telewizyjnych (pierwotnie bramkę zaliczył, zdanie zmienił po protestach Internacionalu; Barcos dotknął piłkę ręką). Brazylijski trybunał arbitrażowy stwierdził, że arbiter popełnił błąd, ale wyniku nie anulował.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekscesy