Justyna Kowalczyk przegoniła paparazzich

Czwartek, 25 września 2014 (10:37)

Najpierw zapomniała sukienki, a na końcu napisała wiadomość dla wścibskich paparazzich. Justyna Kowalczyk w środę z wyróżnieniem obroniła pracę doktorską na krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

Zdjęcie

Justyna Kowalczyk uradowana po obronie pracy doktorskiej /Jacek Bednarczyk /PAP
Justyna Kowalczyk uradowana po obronie pracy doktorskiej
/Jacek Bednarczyk /PAP

"Panowie paparazzi o numerach rejestracyjnych: (celowo ich nie podajemy - red.) dajcie już spokój. Tworzycie niebezpieczne sytuacje. Nie będzie imprezy. Jadę do Zakopanego się w końcu wyspać. Wstyd!" - napisała wczoraj wieczorem na Facebooku nasza mistrzyni olimpijska.

Kilka godzin wcześniej Justyna Kowalczyk obroniła w Krakowie pracę doktorską, więc małej imprezy jak najbardziej można było się spodziewać.

Reklama

"Gdyby ktoś w maju powiedział mi, że będę bronić we wrześniu doktoratu z wyróżnieniem, to pomyślałabym, że wariat! Dumna!:))))" - taki wpis Polki pojawił się później na portalu społecznościowym.

A zaczęło się od problemu z sukienką. "No kto mógł zapomnieć sukienki na obronę własnego doktoratu?!? No kto?" - pytała retorycznie nasza zawodniczka na Facebooku.

Potem obroniła pracę doktorską śpiewająco. Czekamy na dobry sezon narciarski w wykonaniu naszej mistrzyni.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekscesy