Chorwaccy piłkarze za karę będą płacić za posiłki kolegów

Wtorek, 23 kwietnia 2013 (16:47)

Dwaj piłkarze Dinama Zagrzeb pokłócili się pod koniec meczu z Cibalią Vinkovci (1-0), który przesądził o ósmym z rzędu tytule mistrza Chorwacji. Za karę do końca sezonu będą sponsorować... klubowe posiłki.

Zdjęcie

Ante Rukavina, piłkarz Dinama Zagrzeb /AFP
Ante Rukavina, piłkarz Dinama Zagrzeb
/AFP

Na boisku pokłócili się 26-letni napastnik Ante Rukavina i uznawany za wielki talent 16-letni rozgrywający Alen Halilovic. Mieli pretensje do siebie za zbyt egoistyczną grę (padły niecenzuralne słowa), zwłaszcza, że była okazja na strzelenie bramki. Co ciekawe, obaj zawodnicy mają tego samego dnia urodziny - 18 czerwca. W tym roku nie będą ich zbyt mile wspominać...

Incydent sprawił, że trener Krunoslav Jurcic i władze klubu postanowiły obu graczy utemperować i przykładnie ukarać. Do końca rozgrywek (pozostało jeszcze pięć spotkań w lidze chorwackiej) Rukavina będzie płacił za obiady serwowane kolegom i sztabowi szkoleniowemu, zaś z pensji Halilovica potrącane będę odpowiednie kwoty za napoje - kawę, herbatę, wodę mineralną.

Reklama

"Ich kłótnię widzieli kibice na stadionie, a także telewidzowie w swych domach. Takie scenki nie są nikomu potrzebne" - napisali przedstawiciele Dinama w komunikacie. Klub z Zagrzebia ma 15 punktów przewagi nad stołecznym rywalem - Lokomotivą i już zapewnił sobie ósmy z kolei tytuł.

- Takie sytuacje zdarzają się na każdym meczu. Wszystko zostało wyolbrzymione - stwierdził Rukavina, który należy do najbardziej niepokornych zawodników mistrza Chorwacji. W przeszłości zapłacił 80 tysięcy grzywny (ok. 45 tysięcy złotych) za... znokautowania innego piłkarza Dinama Arijana Ademiego.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekscesy