Angielski trzecioligowiec ukarał dziennikarkę

Czwartek, 4 kwietnia 2013 (07:00)

Na niecodzienny pomysł wpadli włodarze Crawley Town. Szefowie angielskiego trzecioligowca postanowili ukarać dziennikarza dziennika „Crawley News” bo ten ośmielił się skrytykować grę słabo spisującego się w rozgrywkach League One zespołu.

Zdjęcie

Wygląda na to, że jedyną osobą w klubie, z którą może rozmawiać dziennikarka jest maskotka Reggie /AFP
Wygląda na to, że jedyną osobą w klubie, z którą może rozmawiać dziennikarka jest maskotka Reggie
/AFP

Kaylee Seckington dostała od klubu czerwoną kartkę. Nie wolno jej rozmawiać z trenerem i zawodnikami Crawley Town. Ważność zachowuje natomiast jej akredytacja, czyli nadal będzie mogła przychodzić na mecze lokalnej drużyny.

Redakcja dziennika próbowała negocjować z władzami klubu, ale włodarze Crawley Town nie zamierzają zmieniać swojego stanowiska. Podkreślają jednak, że nie zamierzają bojkotować pisma, tylko nieprzychylną - ich zdaniem - zespołowi dziennikarkę.

Reklama

"Crawley News" nie zmieni wysłannika na mecze Crawley Town. Relacje ze spotkań drużyny nadal będą powstawały piórem owianej złą sławą Kaylee, ale o rozmówkach lub dłuższych wywiadach z przedstawicielami zespołu redakcja może zapomnieć.

Czym aż tak bardzo podpadła reporterka? Według relacji klubu poszło o cytowane w jej artykułach słowa trenera, które...nigdy nie zostały wypowiedziane.

Sprawdź jak radzi sobie Crawley Town w League One

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekscesy